Drodzy Bracia i Siostry!
Dzisiejsze pierwsze czytanie opowiada o proroku Eliaszu. Znajduje się on w bardzo trudnej sytuacji. Zapowiedział suszę królowi Achabowi i od tej chwili jego życie jest zagrożone. Wtedy Bóg mówi do niego: „Odejdź stąd i udaj się na wschód”. Nie daje mu szczegółowego planu, nie pokazuje całej drogi. Daje jedynie obietnicę: „Wodę będziesz pił
z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły”.
Eliasz nie dyskutuje, nie domaga się zabezpieczeń, nie pyta o szczegóły. Po prostu ufa i idzie. A gdy dociera nad potok Kerit, przekonuje się, że Bóg dotrzymuje słowa. Potok daje wodę, a kruki przynoszą chleb i mięso.
Ta historia jest bardzo bliska doświadczeniu pielgrzyma.
Każdy, kto choć raz wyruszył na pielgrzymi szlak, wie, że nie da się zabrać ze sobą wszystkiego. Nie można przewidzieć każdej sytuacji. Nie da się zabezpieczyć na każdą okoliczność. Pielgrzymowanie jest szkołą zaufania. Człowiek robi to, co do niego należy, ale resztę zostawia Bogu.
Dlatego stare powiedzenie mówi: „Gdzie Bóg prowadzi, tam i żywi”.
Tak właśnie było z Eliaszem. Tak samo dzieje się na pielgrzymce. Człowiek nieraz zastanawia się, jak poradzi sobie kolejnego dnia,
a tymczasem Pan Bóg już wcześniej przygotował pomoc. Często spotykamy ludzi, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy, a którzy okazują nam więcej życzliwości niż niejeden znajomy. Bóg posyła dobrych ludzi.
Tak było również na początku Kościoła. Apostołowie wyruszali, by głosić Ewangelię, nie mając wielkich zabezpieczeń. Byli przyjmowani przez rodziny, wspólnoty i ludzi dobrej woli. Jedni nieśli Dobrą Nowinę, inni otwierali swoje domy i serca. W ten sposób wszyscy uczestniczyli
w dziele Boga.
Pięknie wyraża to dzisiejszy psalm: „Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem”. Te słowa mogłyby stać się mottem każdej pielgrzymki. Każdego dnia wychodzimy na drogę i każdego dnia doświadczamy, że nie jesteśmy sami.
Jest jeszcze jedno mądre powiedzenie: „Droga uczy tego, czego dom nauczyć nie może”.
W domu łatwo mówić o zaufaniu do Boga. Na pielgrzymce trzeba je praktykować. W domu łatwo mówić o życzliwości. Na pielgrzymce jej doświadczamy. W domu łatwo mówić o wspólnocie. Na pielgrzymce odkrywamy, że potrzebujemy siebie nawzajem.
„Eliasza karmiły kruki. Apostołów przyjmowali obcy ludzie. Pielgrzyma wspiera lokalna wspólnota. Zawsze ten sam jest tylko Bóg, który troszczy się o tych, którzy Mu zaufali.”
Amen.
