2 listopada do Santiago de Compostela doszła Dominika Kiprowska, która w połowie maja wyruszyła jak średniowieczny pielgrzym, pieszo sprzed drzwi swego domu w Jabłonnej do Santiago de Compostela. W czasie 165 dni wędrówki pokonała dystans 4470 km, idąc przez Polskę, Czechy, Austrię, Niemcy, Lichtenstein, Szwajcarię, Francję i Hiszpanie do Grobu św. Jakuba. Jednak w Santiago de Compostela nie zakończyła swojej pielgrzymiej drogi, bowiem poszła dalej do Finistery i Muxi, na kresy dawnego średniowiecznego świata. To świadczy jaki wielki zapał do wędrowania wciąż inspiruje ją do dalszej drogi.
Tym bardziej warto odnotować, że pierwsze kilometry tej drogi prowadziły ją do Warszawy Mazowiecką Droga św. Jakuba, a następnie Warszawską drogą św. Jakuba z Warszawy do Częstochowy. W swoich zapiskach publikowanych w mediach społecznościowych i na Instagramie Dominika (Domi), odnotowała bardzo dobre oznaczenia na Warszawskiej Drodze, co znacznie ułatwiło jej wędrówkę, która ze względu na warunki meteorologiczne jakie były w tamtym czasie w Polsce i tak była z tego powodu wymagająca determinacji i wysiłku.
Mamy satysfakcje, że z Warszawskiej Drogi w tym roku skorzystało kilkanaście osób, jednak pielgrzymka Dominiki to jest szczyt marzeń, które udało jej się zrealizować. Gratulujemy.
Na Warszawskiej Drodze św. Jakuba, w ramach zadania Camino Droga Spotkania, dofinansowanego z funduszu Narodowego Instytutu Wolności NOWEFIO, były prowadzone prace związane z poprawą jej oznakowania i dostępności dla pielgrzymów i turystów.
Tekst Marek Sokołowski, zdjęcia z social mediów Dominiki Kiprowskiej












