W dniu 5 sierpnia 2025 roku minęła 161 rocznica egzekucji gen. Romualda Traugutta, ostatniego dyktatora Powstania Styczniowego oraz czterech członków powstańczego Rządu Narodowego: Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego. 5 sierpnia 1864 roku na rozkaz rosyjskiego zaborcy zostali straceni przez powieszenie. Ponad trzydziestotysięczny tłum mieszkańców Warszawy patrząc na szubienice śpiewał: „Święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny”. Po chwili śpiew zagłuszyła rosyjska orkiestra wojskowa, która zaczęła grać walca „Na wzgórzach Mandżurii”.
Egzekucja odbyła się w pobliżu Fortu „Władimir”, który został wzniesiony w połowie XIX wieku podczas przebudowy Cytadeli Warszawskiej. Twierdzę otoczono systemem sześciu wysuniętych fortów, aby wzmocnić obronę miasta. Celem fortu „Władimir” była obrona przeprawy na Wiśle od strony Nowego Miasta.
Romuald Traugutt jest symbolem walki o niepodległość narodu polskiego. Był porównywany z królem Sparty Leonidasem, który na czele
trzystu żołnierzy w 480 r.p.Ch. stoczył pod Termopilami nierówną bitwę z potężną armią króla Persji Kserksesa, liczącą od trzystu do pięciuset tysięcy zbrojnych. Spartanie polegli, ale ich bohaterska walka poderwała Greków z innych polis do obrony Hellady. Persowie nigdy więcej nie próbwali opanować miast – państw greckich. Polacy nie wybili się na niepodległość w 1863 roku, ale echo walki gen. Romualda Traugutta było słyszalne w Bitwie Warszawskiej 1920, w Powstaniu Warszawskim 1944. W uznaniu zasług generała Sejm RP ustanowił rok 2024 Rokiem Romualda Traugutta.
5 sierpnia 2025 roku przy Krzyżu Traugutta, w pobliżu parku imienia generała założonym w 1925 roku, została odprawiona Msza Święta polowa dla uczczenia 161 rocznicy stracenia przywódców polskiego zrywu niepodległościowego z lat 1863 – 1864. Eucharystii przewodniczył ks. kan. Edmund Szarek, emerytowany b. proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łaskarzewie i dziekan dekanatu łaskarzewskiego. Koncelebrował ks. Adam Petakiewicz, proboszcz parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Przyrynku i kleryk Jakub Prus. W obchodach uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Wojska Polskiego, Komendy Głównej Policji, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, organizacji patriotycznych, Archikonfraterni Literackiej, reprezentanci Cechu Krawców i Rzemiosł Włókienniczych. Przodkowie kilku członków Cechu walczyli w Powstaniu Styczniowym.
W 1971 roku Cech ten i Komitet Katyński ufundowali obecny krzyż. Pierwszy krzyż w miejscu stracenia polskich patriotów został odsłonięty i poświęcony 5 sierpnia 1917 roku. W maju 1920 roku w trakcie prac ziemnych nieopodal krzyża odnaleziono pięć czaszek, które zostały pochowane obok krzyża.
Zebranych powitał i podziękował za przybycie Andrzej Melak, Przewodnicy Kręgu Pamięci Narodowej, poseł na Sejm RP VIII kadencji, od wielu lat inicjator uroczystości wyrażających dumę narodową i przywiązanie do polskiego dziedzictwa narodowego.
Homilię wygłosił ks. kan. Edmund Szarek. Kapłan powiedział: „Gdy pamięć ludzka ginie, kamienie wołać będą[1]. Mówię o kilku powstaniach: kościuszkowskim, listopadowym, styczniowym, warszawskim. Wszystkie pozornie nieudane, bo zakończyły się klęską, ale obudziły ducha narodu zniewolonego przez rosyjskiego zaborcę i niemieckiego okupanta. Krew w nich przelana, dała owoce, zyski. Powstania mają głęboki sens, bo budzą sumienie narodu. O powstaniach narodowych trzeba pamiętać, o powstaniach trzeba pisać. Prymas Stefan kard. Wyszyński mówił: «Piszcie historię narodową sami, bo jeśli sami nie napiszecie swojej historii, inni napiszą ją tak, jak oni będą chcieli.» Stracony gen. Romuald Traugutt to mąż opatrznościowy Powstania Styczniowego. Wielki i bohaterski. Poświęcił wszystko na ołtarzu Ojczyzny. Uratował honor narodu polskiego i to jest jego wielką zasługą. We wszystkich swoich poczynaniach upatrywał wolę Bożą. Z głęboką czcią klękamy dziś na śladach krwi naszych braci, na polach bitew, które stoczyli ponad półtora wieku temu. Chwała bohaterom Powstania Styczniowego, bo dzięki nim Polska żyje.”
W modlitwie powszechnej zebrani modlili się za Romualda Traugutta i członków powstańczego Rządu Narodowego; za członków Cechu Krawców
i Rzemiosł Włókienniczych; za braci Melaków: Arkadiusza, Andrzeja, Sławomira, Stefana (zginął w katastrofie lotniczej w Smoleńsku), którzy «od młodzieńczych lat chcieli zrobić coś dla Polski, dobro Rzeczypospolitej było dla nich najwyższym nakazem»; za obecnych na uroczystości, którzy utrwalają pamięć o bohaterach Powstania Styczniowego.
List do uczestników ceremonii wystosował Sekretarz Stanu, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. broni rez. Dariusz Łukowski. Apelował o pamięć o bohaterach, którzy nie wahali się ryzykować życia dla Ojczyzny i o czynienie wszystkiego, aby Polska była silna i suwerenna, by nikt nie ważył się pozbawić nas suwerenności. List, który zawierał też podziękowanie dla organizatorów uroczystości, odczytał Jacek Kudlicki, doradca Szefa BBN.
W Apelu Pamięci zostali przywołani przywódcy Powstania Styczniowego, żołnierze, ochotnicy wielu narodowości (Białorusini, Chorwaci, Czesi, Francuzi, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Węgrzy, Włosi), którzy przybyli na ziemie polskie, aby bić się z Rosją. Wielu poległo w walce z wrogiem, a ich prochy rozsiane są na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej – obecnej Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy.
Trębacz i dobosz odegrali, a zebrani odśpiewali hymn państwowy „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy” oraz pieśń religijną i patriotyczną „Boże coś Polskę przez tak liczne wieki otaczał blaskiem potęgi i chwały”.
Na zakończenie uroczystości Andrzej Melak podziękował kapłanom sprawującym Eucharystię, uczestnikom ceremonii i władzom miasta za prowadzony remont schodów wiodących do Krzyża Traugutta.
Konfraternię św. Jakuba reprezentowała Ewa Wasiak i Małgorzata Dalecka-Sokół z grona sympatyków Konfraterni.
Tekst i zdjęcia – Ewa Wasiak
[1] Hanna Malewska, Kamienie wołać będą, Wydawnictwo PAX 1990









